Investpedia logo
| Zarejestruj

REKLAMA

warning

Wykryto AdBlocka! Nie wszystkie treści zostaną wyświetlone.
Wyświetlamy tylko niewielką ilość reklam, która prawie w ogóle nie ogranicza korzystania z użytkowania Investpedii.

Ikona edytuj

Ten artykuł nie jest wystarczający i wymaga aktualizacji. Jeśli jesteś autorem, możesz go edytować tutaj.

Autor avatar Łukasz Plewa (Inwestor)
Tradycyjne mądrości mogą zawierać dużo tradycji i mało mądrości. - Warren Buffett
Liczba odsłon 69
Dodano dnia 2019-02-12 16:15:05
Aktualizacja 2019-03-19 14:20:47
Słowa kluczowe zasada nr 1
Kategoria Metody i techniki gry
Bibliografie
  • Phil Town - Zasada nr 1
Materiały powiązane
Narzędzia
Pozostałe od autora
Licencja cc cc-by cc-nc cc-nd [?]
Spis treści
  1. Zasada nr 1
  2. Cztery proste kroki Zasady nr 1
  3. Szeroka zabezpieczająca fosa w zasadzie nr 1
  4. Zasada nr 1 i Wielka Piątka
  5. Nie kupujemy akcji, kupujemy firmy
  6. Kiedy sprzedawać akcje?
  7. Gdy spada cena Zasada nr 1 nie działa?

Zasada nr 1


Niektóre rzeczy się nie zmieniają. Działały dziesięć lat temu, wczoraj, dziś i z pewnością będą działać w przyszłości. Zasada nr 1 jest właśnie jedną z takich rzeczy.
Zasadę nr 1 szczegółowo opisuje w swej książce Phil Town, którego zdaniem jest to niezwykle skuteczna, prosta, a zarazem bezpieczna metoda pozwalająca zarabiać nie mniej niż 15 procent rocznie.
Gdyby opisać zasadę jednym zdaniem, wyrazilibyśmy to w następujący sposób: nigdy nie trać pieniędzy. W praktyce inwestycyjnej oznacza to kupowanie przedsiębiorstw poniżej ich wartości, dzięki czemu zyskujemy zadowalający margines bezpieczeństwa. Zadowalający, czyli przeceniony co najmniej o połowę.
Jest to proste rozwiązanie dla każdego, przeciętnego człowieka, pozwalające osiągnąć co najmniej 15 procent rocznie zysku przy niewielkim ryzyku. Jak podkreśla autor, jego Zasada nr 1 nie jest jego zasadą. Stosują ją najwięksi specjaliści na świecie, jak chociażby Warren Buffett, Benjamin Graham i inni.

Cztery proste kroki Zasady nr 1


Stosowanie Zasady nr 1 sprowadza się do następujących czterech prostych kroków:

  • Znajdź cudowną firmę
  • Określ jej wartość
  • Kup ją za jej połowę wartości
  • Powtarzaj ten proces

Czy firma ma dla ciebie znaczenie? Wybierz takie przedsiębiorstwa, o których wiesz wszystko i które działają w zgodzie z twoimi wartościami. Mówiąc inaczej: gdyby firma miała wyżywić twoją rodzinę przez najbliższe 100 lat, której spółki akcje byś wybrał? Oczywiście chcesz posiadać firmę, która będzie rozwijać się przez wiele dziesięcioleci.

Szeroka zabezpieczająca fosa w zasadzie nr 1


Czy firma posiada szeroką zabezpieczającą fosę? Czy potrafi obronić się przed konkurencją? To kluczowe pytanie, ponieważ firmy podatne na konkurencję z reguły nie stanowią dobrych inwestycji. Przykładem takiego przedsiębiorstwa jest Apple. Szereg innych producentów wytwarza urządzenia mobilne, a mimo to Apple wciąż dominuje na rynku globalnym.
Inne firmy z szeroką zabezpieczającą fosą to: Coca-Cola, Microsoft, Intel, Wal-Mart, Pfizer.
Szeroka zabezpieczająca fosa pozwala zabezpieczyć się przed konkurencją. Coca-Cola istnieje ponad 100 lat i bardzo dobrze radzi sobie z konkurencją. Wszyscy narzekamy na McDonald’sa i jego niezdrową żywność, ale jakoś nie możemy się oprzeć pokusie, kiedy jesteśmy w pobliżu. Microsoft i jego Windows również potrafi przysporzyć niekiedy problemów (zwłaszcza podczas aktualizacji). Konkurencja w postaci Linuxa (nawet darmowego) nie jest w stanie poradzić sobie z monopolistą, ponieważ wciąż tak wiele dobrych programów działa tylko na Windowsa, nie wspominając już o jego zaletach, jeśli chodzi o korzystanie i funkcjonalność.
Jak znaleźć doskonałą firmę z zabezpieczającą fosą?

Zasada nr 1 i Wielka Piątka


Zgadywanie i opieranie się na instynkcie nikomu wiele nie da. Lepiej posłużyć się tak zwaną Wielką Piątką, która powinna stanowić poważne kryterium wyboru właściwej spółki. Pamiętaj, nigdy nie kupuj firm, których poniżej przedstawione wyniki są kiepskie. Są to:

  • stopa zwrotu z zainwestowanego kapitału,
  • stopa wzrostu obrotów handlowych lub dochodów,
  • wzrost wskaźnika zysku na akcję,
  • stopa wzrostu kapitału własnego (wartość księgowa przypadająca na jedną akcję),
  • stopa wzrostu wolnych przepływów pieniężnych – musi być większa lub równa 10% przez ostatnie 10 lat

Autor sugeruje jeszcze zbadanie poziomu zadłużenia długoterminowego firmy. Wprawdzie nie zalicza się ono do Wielkiej Piątki, niemniej też jest warte analizy.
Następnie musimy porównać te okresy (10-letnie) z okresami 5-letnimi oraz jednorocznymi.

Nie kupujemy akcji, kupujemy firmy


Czy firma ma świetnych menedżerów? Upewnij się, że kadra zarządzająca firmą to osoby o nienagannej reputacji, znające się na zarządzaniu, ambitne i głodne sukcesu. Unikaj firm, w których prezesi nastawieni są na krótkoterminowe korzyści wyłącznie dla siebie, ze szkodą dla innych akcjonariuszy.
Czy firma ma zadowalający margines bezpieczeństwa? Innymi słowy mówiąc, powinieneś szukać takich firm, które możesz kupić na tyle tanio, na ile pozwala na to Zasada nr 1; płać za każdą złotówkę 50 groszy. Pamiętaj, nie kupujemy akcji, kupujemy firmy. Cena niejeden raz nie ma nic wspólnego z jakością firmy.

Kiedy sprzedawać akcje?


Według Zasady nr 1 firmę należy sprzedać albo wtedy, kiedy przestała być cudowną firmą, albo kiedy jest wyceniana powyżej wartości wewnętrznej. Z reguły cudowne firmy pozostają takimi na długie lata, ale czasami mogą pojawić się pewne nieprzyjemne okoliczności i należy pozbyć się akcji. Jest to szczególnie widoczne w momencie, gdy konkurencja stworzy nowy produkt, który wyprze cudowną firmę z rynku. Takim produktem były płyty CD, które wyparły kasety, aparaty cyfrowe, które wyparły klisze, internet i jego serwisy muzyczne wypierające sklepy muzyczne itd.

Jest jeszcze coś, na co trzeba zwrócić szczególną uwagę, zwłaszcza w dzisiejszych „szybkich” czasach. Fundusze nie inwestują długoterminowo. Lubią jak najszybsze zyski, czyli ile mogą zarobić w bieżącym kwartale.

Drugim powodem świadczącym o konieczności sprzedaży firmę jest jej wycena powyżej wartości wewnętrznej. Kupujemy wyłącznie firmy poniżej jej wartości o co najmniej połowę.

Gdy spada cena Zasada nr 1 nie działa?


Załóżmy, że kupiłeś akcje świetnej firmy, które są wyceniane, powiedzmy, z 60-procentowym dyskontem i już od następnego dnia zaczynają tracić na wartości. Nikt nie lubi tracić pieniędzy. Wiemy coś o tym. Ale załóżmy, że tracisz w jeden dzień, drugi, trzeci... dziesiąty... W takich momentach trwamy w nadziei na poprawę i udajemy, że nic tak naprawdę się nie stało – w końcu nic nie sprzedaliśmy, a perspektywy firmy napawają optymizmem.
Jednak prawda jest taka, że tracimy pieniądze. Pan Rynek wycenia je nieco inaczej od nas. Być może ma depresję? Jednak nie możemy udawać, że nic się nie dzieje, ponieważ tracenie pieniędzy – nawet na krótką metę – narusza zasadę SI {Skutecznego Inwestowania), dlatego też powinniśmy znaleźć na to odpowiedni sposób.
Wcześniej jednak odpowiedzmy sobie na pytanie: co sprawia, że cena rośnie? Niektórzy odpowiedzą coś w stylu: firma ma nowego dyrektora, jej zyski rosną, nowe kontrakty i informacje są na tyle sprzyjające, że... – ale to wszystko nieprawda. Ceny idą w górę zupełnie z innego powodu, mianowicie – więcej pieniędzy przeznacza się na zakup akcji niż sprzedaż.
Jak już wiemy, Pan Rynek to w 80–85 procentach różnego rodzaju instytucje. Kontrolują ceny wszystkiego, czego posiadają lub chcą posiadać. Jeśli menedżerzy postanowią zbić ceny o 1/3, to raczej nikt nie jest w stanie im przeszkodzić.
Co to oznacza dla nas, zwykłych inwestorów? Czasami ceny dobrych spółek krótkoterminowo mogą być wyceniane za nisko, ponieważ najwyraźniej wielu menedżerów uznało, że tak być powinno i koniec. Jednak w dłuższej perspektywie czasu rynek zawsze powraca do stanu równowagi. Ale my nie jesteśmy menedżerami. Jesteśmy przedsiębiorcami, rolnikami, pracownikami fizycznymi, studentem, ojcem, czyli kimś – no, powiedzmy to sobie szczerze – nikim szczególnym dla rynku oczywiście. Jako drobni inwestorzy nie możemy się równać wielkością, ale jest coś, co możemy wykorzystać.

Phil Town

Ceny akcji nie zmieniają się nawet o grosz z powodu wydarzeń na świecie, wyższych zysków, zwolnienia dyrektora wykonawczego, utraty patentów czy czegokolwiek innego. Same wydarzenia nie zmieniają cen akcji; to pieniądze funduszy instytucjonalnych wchodzące na rynek lub wycofujące się z niego w odpowiedzi na te wydarzenia zmieniają ich ceny (...) Oczywiście takie wydarzenia mogą mieć i mają wpływ na decyzje menedżerów funduszy instytucjonalnych o zakupie czy sprzedaży akcji, jednak ostatecznie cena akcji rośnie lub spada wyłącznie z powodu zwiększenia lub zmniejszenia inwestycji instytucjonalnych.

Phil Town

Opinie

tylko dla zalogowanych